czwartek, 7 lutego 2013

Mała przerwa

A właściwie dwie, pierwsza od pisania bloga, a druga między sesją, przez którą to znowu zaniedbuje pisanie, ale obiecuje poprawe :)

Pomimo, że miałam ostatnio mało czasu na relaks, praktycznie w każdej formie, to przychodzi taki czas, że trzeba się oderwać od książek choćby na moment :)

A co robić w wolnym czasie, którego jest tak mało?

Ja wybrałam oglądanie filmów, na mojej liście znalazły się Atlas chmur, Hotel Transylwania, A więc wojna, Poradnik pozytywnego myślenia.

O każdym słów kilka:

Atlas Chmur  

Tego filmu, chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, Tom Hanks w roli głównej, niebanalny scenariusz, po którym przez dobre parę godzin można się zastanawiać co tak właściwie chciał nam przekazać, czy ma drugie dno, w każdym razie zmusza do myślenia, co w filmach ostatnich czasów jest niesamowicie rzadko spotykane.
Powiem szczerze, żeby go dobrze zrozumieć najlepiej obejrzeć go z dwa razy, widzimy wtedy o wiele więcej szczegółów i wątków, które wcześniej zwyczajnie umknęły nam w często zmieniającej się scenerii. Tom Hanks kolejny raz pokazał, że potrafi zagrać każdą rolę, a ilość charakteryzacji z jego udziałem jest tutaj najlepszym dowodem.
Film uważam za jedną z pozycji obowiązkowych, jeśli ktoś ma dosyć już oglądania filmów z banalną, powtarzającą się fabułą, bądź przeplatanymi zombi, wampirami, wilkołakami.

Hotel Transylwania

Nie film, a bajka.
Całkiem zabawna historia rodziny wampirów, ojca i córki, który za wszelką ceną chce utrzymać swoje jedyne dziecko w domu, ale jak wiadomo nastolatki nie usiedzą za długo w jednym miejscu, co także czyni młoda wampirzyca, dzięki czemu możemy podziwiać zabawne potyczki ojca z córką, problemy wieku dojrzewania i rozkwit pierwszej miłości. Wszystko razem tworzy ciekawą propozycję nie tylko dla maluchów, ale także dla tych większych, która z pewnością wywoła uśmiech na twarzy.

A więc wojna

Typowa komedia z Reese Witherspoon, dwóch przyjaciół umawia się na randkę za pośrednictwem portalu randkowego, gdy chcą pochwalić się sobie nawzajem dziewczyną, z którą się spotykają, okazuje się, że mają bardzo podobny gust, gdyż dziewczyna okazuje się być jedną i tą samą. Pomimo zawarcia męskiego paktu, zaczynają walczyć o jej serce, który wygra?, jak potoczy się historia?
Pewnie już się domyślacie, z racji tego, że takie filmy już były, standardowa komedia romantyczna z odrobiną adrenaliny, są momenty śmieszne, choć zdecydowanie za mało jak na komedie przystało. 


Poradnik pozytywnego myślenia

Ten film ciężko mi określić, opowiada o chłopaku, który ma pewne powiedziałabym zaburzenia psychiczne, lecz mimo to postanawia odmienić swoje życie, powrócić do byłej żony, zacząć od nowa. Momentami mam wrażenie, że nie rozumiem fabuły, dzieje się dużo, a nie wynika z tego nic, nagłe ataki szału głównego bohatera, dziwne rozmowy prowadzone miedzy nim a rodziną, na prawdę zniechęcają mnie do dalszego oglądania, do czasu kiedy to nasz bohater poznaje pewną dziewczynę, w której jak to w filmach bywa zakochuje się, ale też nie od razu, musi minąć trochę godzin na nauce tańca, warto wspomnieć, że dziewczyna jest tancerką i ma zamiar wystąpić w konkursie. No a kim będzie jej partner, chyba wszystko jasne...
Fabuła moim zdaniem mogła być lepsza pomimo, że porusza istotne kwestie w życiu, to sam film nie przypadł mi szczególnie do gustu, no może końcówka gdy wszystko wraca do normy, wreszcie :)


Miłego wieczoru :)