Korzystając ze słonecznych dni maja zaplanowanie małej sobotniej wycieczki nie było żadnym problemem, pomysły były dwa:
Spacer na plażę, brzegiem morza i ewentualnie zahaczenie o pobliski park lub opcja nr 2 spacer na stadninę i kto wie gdzie nas poniesie.
Padło na stadninę, nie pamiętam kiedy ostatnio tam byłam, głownie ze względu na remont całego niemal obiektu, a z racji że mam naprawdę rzut beretem od tego miejsca to warto było odwiedzić ją ponownie.
Niektórzy próbowali się przede mną schować :)
Inni jednak pozowali chętnie.
Ale stadnina to nie tylko konie, jest też mnóstwo takich oto maluszków!
Mnóstwa słonka wam życzę :)












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz