Nie dalej jak wczoraj skończyłam czytanie piątej części ich przygód i co najciekawsze, nie mogę się doczekać kolejnych. Pomimo czasem mozolnych początków i przypominania w każdej z części kto jest kim, (w sumie nie wiem po co, gdyż ktoś kto czyta już piąta część na 99% przeczytał też poprzednie), notorycznego podkreślania największych marek odzieżowych by jeszcze bardziej pokazać, że dziewczyny do biednych nie należą, to historia zawarta w każdej części dosyć szybko się rozwija, czasem nawet się nie spostrzegłam jak książka najzwyklej w świecie dobiegła końca.
Serię wspominam bardzo pozytywnie, trochę odskoczni od ciężkich gatunków jakimi często serwowana jest literatura dla dorosłych, całe szczęście Pretty Little Liars jest skierowana głównie do młodzieży i chyba dlatego czyta ją się zaskakująco lekko.
Póki co, muszę zrobić sobie, mam nadzieję krótką przerwę od czytania cyklu, niestety wszystkie możliwe do wypożyczenia książki w bibliotece się skończyły i muszę poczekać na swoją rezerwację, jak widać nie tylko ja polubiłam przygody Hanny, Arii, Emily i Spencer.
Ale już mam coś na oku :)
...Kobieta w czerni...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz