Bo która z nas nie wyobrażała sobie kiedyś siebie w białej sukni, stojąc u boku swego księcia z bajki, i nie chodzi mi tutaj o bajkę o Kopciuszku :).
W ubiegły weekend miałam okazję brać udział w takowej "bajce" i muszę przyznać, że wspominam to wydarzenie z kręcąca się łezką w oku. Było wyjątkowo, nie tylko pod względem otoczenia, barokowego kościółka w głębi lasu, czy też ślicznej, prostej i niesamowicie delikatnej sukni mojej przyjaciółki, to wszystko tworzyło atmosferę, ale tym co górowało nad wszystkim innym było szczęście, unoszące się w powietrzu, którym aż chciało się oddychać. Uwielbiam takie momenty, kiedy szczęście jednej osoby, a w tym wypadku dwóch daje się odczuć na własnej skórze, które mimowolnie powoduje uśmiech na naszych twarzach, a czasem jak to u mnie miało miejsce łzy wzruszenia...Takie momenty warto wspominać, dlatego też notka ta, może i wyrwana z kontekstu całego bloga, musiała się tu znaleźć, by choć odrobinę przypomnieć sobie, że dla takich momentów warto żyć...Po prostu...
♥ ...Byście zawsze byli tak szczęśliwi jak w tym dniu,
By wszystko układało się po waszej myśli,
By miłość, którą macie towarzyszyła Wam
w każdym etapie nowego życia razem,
w każdym etapie nowego życia razem,
A marzenia zawsze się spełniały... ♥
:* Dla Was od Nas
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz